Czy warto starać się o względy u kogoś, komu na nas nie zależy?

Mogę się założyć, że większość z nas niejednokrotnie marzyła o świecie, w którym ludzie zawsze odwzajemnialiby swoje uczucia. Nikt nigdy nie cierpiałby przez drugą osobę, bezwarunkowo moglibyśmy liczyć na pomoc i wsparcie, a słowa samotność nie byłoby w naszych słownikach. 


Niestety, tak to nawet w bajkach nie ma. Cierpienie, tęsknota, rozczarowanie – to tylko nieliczne z negatywnych emocji, których doświadczamy w życiu codziennym. I nie mówię tutaj o smutku z powodów takich jak brak pieniędzy, nadmiar obowiązków czy perspektyw na przyszłość. Chodzi mi o uczucia, które budzą w nas inni ludzie. Z własnego doświadczenia wiemy, że nie zawsze są one pozytywne. Wprost przeciwnie – bliscy potrafią zadać nam ból, jakiego nie doświadczymy ze strony obcych nam ludzi. To oczywiście działa w obydwie strony. Nie jesteśmy święci i my również niejednokrotnie ranimy najdroższe nam osoby.

Tylko dlaczego tak jest? Przecież miłość nie polega na tym aby siebie nawzajem ranić, prawda? Powody sprzeczek mogą być różne. Rozbieżność zdań na dany temat, brak czasu dla ukochanej osoby, uzależnienia w których sidła wpadamy.

Czasem czepiamy się kogoś, bo widzimy, że to co robi jest złe. Zależy nam i dlatego dochodzi do kłótni. Jeżeli osoba odwzajemnia nasze uczucia, to prędzej czy później dojdziemy do kompromisu, ale co jeśli jest zupełnie odwrotnie...? 

 
Uganiamy się za kimś, kto ma nas gdzieś. Zabiegamy o uwagę u osoby, dla której jesteśmy jedynie kołem ratunkowym. Przychodzi do nas, kiedy nie ma nikogo innego na horyzoncie. Za każdym razem, kiedy jesteśmy wystawiani, obiecujemy sobie, że to ostatni raz. Już nigdy więcej nie będziemy robić sobie nadziei. Nawet jeśli napisze – olejemy. Potraktujemy tak, jak zostaliśmy potraktowani.
Zdajemy sobie sprawę, że gdyby ukochany/ukochana, brat/siostra, matka/ojciec – czyli ktoś, za kogo oddalibyśmy życie, sporządziłby sobie listę, na której widniałyby nazwiska osób ważnych dla niego, MY ZNALEŹLIBYŚMY SIĘ prawie na samym końcu.

A jednak, wciąż gonimy,wybaczamy, nie tracimy nadziei. Wystarczy kilka miłych słów i już jesteśmy w garści.

Czy takie coś ma sens?

Każdy zasługuje na szansę, ale z drugiej strony... ile można? Skoro ktoś ciągle nas rani, jego słowa są warte tyle co nic, to czy warto starać się o względy? Za każdym razem nieść pomoc mimo, że my na wsparcie liczyć nie możemy? Przecież kiedy ta osoba dostaje to czego chce – oddala się od nas. Doskonale zdajemy sobie z tego sprawę, co więcej - już dawno się z tym pogodziliśmy, a jednak gdy tylko mamy okazję podać pomocną dłoń, nie wahamy się ani chwili. 


Zapala nam się wtedy lampka. A pamiętasz ten dzień, kiedy...
Jakże moglibyśmy go zapomnieć? Przecież, kiedy było już po wszystkim, przez całą noc ryczeliśmy w poduszkę, po raz setny zdając sobie sprawę, że jesteśmy nikim dla osoby dla nas tak ważnej.
To co robimy? Pomagamy czy nie? A, co nam szkodzi! Po raz sto pierwszy machamy ręką na to co było. Może tym razem wszystko potoczy się inaczej?

Nie potoczy się inaczej. Będzie znów tak samo, uwierz. I jednocześnie pamiętaj – Fakt, że ktoś Cię traktuje jak śmiecia nie oznacza, iż Ty musisz odpłacać pięknym za nadobne. Działaj tak, jak podpowiada Ci serce, ale bez względu na to kim jest osoba, o której względy zabiegasz, pamiętaj – ona musi Cię szanować. Między dwojgiem ludzi może nie być zaufania, miłości, a nawet sympatii – to wszystko da się z czasem zbudować natomiast jeśli brakującym elementem jest szacunek... Cóż, moim zdaniem taka znajomość nie ma sensu.

23 komentarze:

  1. Bardzo mądry wpis i myślę, że powinno sie takich wiecej pojawiać.
    To smutna prawda o tym, jak czasami ludzie się zakochują w kimś, w kim nie powinni bo nas te osoby ranią i to czasami celowo.
    Ostatnio już z 2 miesiące temu byłam zakochana po uszy w chłopaku który mnie zwodził kilka dobrych miesięcy, mówił że mu na mnie zależy a na koniec powiedział że "coś mu sie pomieszało i to nie to"..płakałam, było mi cholernie przykro bo mimo wszystkiego co o nim wiedziałam, jak pomagałam, wspierałam - on mnie potraktował jak śmiecia. Ale od miesiąca jestem w związku w którym czegoś już takiego nie ma, a ja jestem szczęśliwą kobietą :)
    Ogólnie masz rację - nie powinniśmy ingerować w znajomość a co tym bardziej kochać osób, które mają nas za nic a zaraz proszą o pomoc, wsparcie. To tak nie powinno działać. Nam też należy się szacunek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety czasem trudno jest się odsunąć od osoby, którą kochamy. Straszne jest, że niektórzy wyznają coś, my robimy sobie nadzieję, a potem okazuje się, że to tylko pomyłka. Szkoda tylko, iż taka pomyłka może bardzo dużo kosztować. Są osoby, które sobie nie radzą z takimi ciosami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo wartościowy wpis, często poszukujemy miłości bo chcemy być kochani często dzieje się tak że w tym wszystkim próbujemy 'zakleszczyc " sobą ta druga osobe i tym samym z czasem ja krzywdzimy. Wydaje mi się ze nie powinniśmy dawać się krzywdzic,a jeśli już ktoś jest tym złym względem nas powinniśmy dawać z siebie coś dobrego idąc za złotą myślą zło dobrem zwyciężaj

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo wartościowy wpis. Często jest tak ze szukamy miłości na siłę często "zakleszczamy " sobą ta druga osoba a co za tym idzie krzywdzimy ja. Kiedy już ktoś nas krzywdzi powinniśmy dawać mu dobro idąc za złotą myślą zło dobrem zwyciężaj. I chyba najważniejsze mimo ze jest to czasem trudne powinniśmy wystrzegać się toksycznych relacji i ludzi choć wiadomo w praktyce ciężko jest sobie zdać z tego sprawę

    OdpowiedzUsuń
  6. ja wychodze z zalożenia że to chłop ubiega się o względy kobiety:) kobieta może go jedynie sobą zainteresować

    OdpowiedzUsuń
  7. Też jestem tego zdania, że jeśli ktoś źle nas traktuje, mimo że staramy się być jak najlepsi dla tej osoby, to nie ma sensu dalej się starać. Sytuacja raczej się nie poprawi, a jedynie może pogorszyć ;)

    amelia-bloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety życie to nie bajka. Różnie to bywa, bardzo często pragniemy miłości kogoś, kto nawet na nas nie zwraca uwagi... przykre, ale prawdziwe

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś bardzo się starałam, ale po jakimś czasie stwierdziłam, że to nie jestem prawdziwa ja. Teraz wszystko wychodzi spontanicznie i lepiej mi z tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzeba się odizolować od wszystkiego co nam nie służy. Również od toksycznych relacji. Łatwe to nie jest ale ile korzyści z takiego odciecia. Takie posty pomagają w zrozumieniu istoty sprawy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hm.. skoro zależy nam na kimś, a ktoś nie jest nami zainteresowany to uważam, że warto odpuścić. Nikogo nie możemy zmusić do miłości czy bycia z kimś w związku, to już nie ten wiek i nie te lata gdzie rodzice wybierali partnera córkom, albo zgadzali się na ich wybranka bądź nie. I owszem, zgadzam się z Tobą - szacunek to podstawa ☺

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam smak nieodwzajemnionej miłości,wiele się wycierpiałem przez człowieka któremu na mnie nie zależało i dziś,mając naprawdę spore doświadczenia w tym temacie mogę z całą pewnością powiedzieć że nie warto się starać, czasem lepiej odpuścić od razu,niech trochę poboli,niż brnąć bardziej a co za tym idzie bardziej cierpieć. Miłego weekendu życzę i pozdrawiam serdecznie. Aaaa i dziękuję za komentarz u mnie. Stasiek z www.stanislawgorny.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Dwa razy przydarzyło mi się, że osoba wyznawała mi coś, a następnie okazywało się być to kłamstwem. Okropnie irytujące, ale na szczęście mam silną osobowość i nie cierpię z tego powodu zbyt długo. Nie mniej jednak nie rozumiem tego zachowania - marzy mi się, abyśmy byli dla siebie po prostu szczerzy... czy to tak wiele?

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mądry wpis. Moim zdaniem do pewnego momentu warto, jednak zawsze przychodzi taka chwila, kiedy zadajemy sobie pytanie, co jest dla nas ważniejsze, nasza godność osobista czy walka o uczucia tej osoby... Odpowiedzi możemy sobie udzielić jedynie sami. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moim zdaniem nie warto .... szkoda czasu i siły

    OdpowiedzUsuń
  16. Swietnie napisane! :) nie ma sensu sie starac jak ktos nas traktuje jak gowno.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie warto starać się o względy u kogoś kto ma nas gdzieś. Tacy ludzie nie są warci naszej uwagi. Lepiej nie mieć nikogo niż mieć taką osobę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Sama byłam w takiej sytuacji, gdy rzucałam wszystko dla jednej osoby, on był, zapominał, przypominał sobie, był, ja byłam na każde zawołanie, zapominał, bo znalazł sobie kogoś innego. I prawdę mówiąc wielokrotnie próbowałam to zakończyć, bo wiem, że było to dla mnie złe i krzywdzące, ale zawsze dawałam ostatnią szansę przynajmniej dziesięć razy. Zawsze miałam nadzieję na dobrą zmianę, dlatego nie jezt to takie proste.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo mądry i proszacy o reflekcje wpis :)

    Zapraszam do mnie. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci obserwacji oraz komentarza. ☺ normalbutdidnot.blogspot.com (click)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nie daję wiele "drugich szans" i nie walczę o kogoś, kto mnie olewa, bo widzę, że nie warto walczyć i starać się dla kogoś, komu na mnie nie zależy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajny wpis, daje do myślenia niestety czasem jest już za późno....

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeżeli ktoś ma nas ... gdzieś, to powinniśmy wyluzować i zachować dystans. Nie trzeba się mścić i stosować zasadę "oko za oko", bo jest to czysta dziecinada, ale jak widzimy, że ktoś nie zasługuje na nasze poświęcenie, to mówimy takiej osobie "cześć" i po prostu tylko się z nią kolegujemy, nic więcej :)

    Pozdrawiam, Sylwia :)
    Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń