Polska państwem prawa

Pamiętam, że na pierwszym roku, aby podwyższyć sobie ocenę z prawoznawstwa, musiałam wypowiedzieć się na temat tego czy Polska jest krajem praworządnym. 


Z racji tego, iż zadanie w formie pisemnej miało być udostępnione na forum, miałam możliwość zapoznania się z odpowiedziami innych osób.
Wszyscy zgodnie stwierdzili, że tak. Polska jest państwem prawa, ponieważ tak jest napisane w Konstytucji.
Marny argument, prawda?
Rzecz jasna bardziej rozwinęli swoje wypowiedzi, ale szczerze mówiąc, ani trochę mnie nie przekonali. Bo co mi z tego, że art. 2 ustawy zasadniczej mówi, iż Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej?
Co nam daje treść art. 7, w którym ustawodawca prawi, iż organy władzy publicznej są zobowiązane działać na podstawie i w granicach prawa?
To jest tylko i wyłącznie teoria, a więc tak. Polska jest państwem praworządnym, ale tylko i wyłącznie na papierku.

Prawda jest taka, że większość pseudo-policjantów Konstytucji nawet w ręku nie miała. Zamiast strzec bezpieczeństwa, przykładowo mojego miasta, co robią? Stoją pod mostem i czekają na kogoś, kto bezprawnie przez tory przejdzie. No bo przecież niewolno. Mandacik będzie.
A co zrobili, kiedy mojemu bratu skradziono telefon? Cóż, prokurator umorzył postępowanie mimo, że mój brat podał dane złodzieja. Miał dowody w postaci sms-ów, rozmów na facebooku, itd. No, ale oni mają dosyć roboty! Po co łapać przestępców skoro mogą czyhać na pijoczków pod blokami?
A jak się nie daj Boże postawisz to wywiozą Cię "na dołek" i łagodnie mówiąc, postawią do pionu. 


Nie jestem jedną z tych osób, która idąc przez ulicę krzyczy, jak bardzo nienawidzi Policji. Jednakże... Widzę co się dzieje i aż mnie krew zalewa. Na uczelni mówią mi jedno, a na świecie dzieje się całkowicie co innego.
Komornicy, kuratorzy robią co im się podoba. Wykorzystują swoją "władzę", zastraszają ludzi, niejednokrotnie okradają. Człowiek zaś przekonany, że urzędnik zawsze będzie górą, godzi się na takie traktowanie.
Pamiętaj: nie daj sobą pomiatać, nie daj się okradać ani zastraszać. Jeżeli jakiś urzędas, komornik, kurator – czy jakokolwiek inny przedstawiciel władzy publicznej, działa niezgodnie z prawem na Twoją niekorzyść, działaj! Rzecz jasna nawet studentowi prawa trudno byłoby wytoczyć sprawę zwłaszcza z zakresu prawa cywilnego. Jedno przeoczenie, niedoniesienie papierka, niezłożenie podpisu może spowodować wycofanie/odrzucenie pozwu. 


Dlatego też zachęcam gorąco do korzystania z pomocy prawników. Wiem, że niekażdego stać na pomoc prawną, ale uwierz. Jeżeli pozwolisz się okradać, stracisz o wiele więcej pieniędzy. Jeżeli pozwolisz aby odebrali Ci dziecko, będziesz żałować tego do końca życia. 

Być może te problemy Was nie dotyczą, ale proszę. Miejcie to na uwadze. 

Praworządność przejawia się przede wszystkim w zaufaniu obywateli do Państwa i stanowionego przez nie prawa. 
Odpowiedz więc szczerze. Ufasz organom władzy publicznej?

26 komentarzy:

  1. Ja nie ufam, w zyciu trzeba uwazac komu mozna wierzyc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Według mnie policja jest potrzebna i wielu ludzi tam dobrze wykonuje swoje obowiązki, ale zdarzają się też tacy, którzy uważają, że mają nieograniczoną władze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc nie ufam. Byłam sama świadkiem nieprzyjemnje akcji z policja i od tamtej pory mam do nich uraz. Oczywiście też nie wykrzykuję i tak dalej, ale nie mam do nich szacunku bo wiem, ze wykorzystują swoje możliwości i grają świętych. Podobnie traktuje wielu księży i z dystansem podchodzę do ich "powołania". Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety, organom władzy publicznej nigdzie nie można ufać ;) Nie tylko w Polsce tak jest. Mieszkam w UK - kiedyś ukradziono mi rower, stał na klatce, tuż przy kamerze - wideo z ochrony z twarzą złodzieja zostało przesłane policji - bez echa.
    Już nie wspominając o tutejszym socjalu, który jest nierówny dla wszystkich ras, ani o służbie medycznej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że w innych krajach to inaczej wygląda. Niestety z tego co mówisz, wynika, że niemal na całym świecie obywatele nie mogą ufać Państwu. Ciekawa jestem jak sytuacja przedstawia się w Niemczech.

      Usuń
  5. Świetny post, który może uświadomić ludzi, bo wiele myślę że jest nieświadomych tego. Często nie znamy prawa i myślimy że oni mają racje. Co do prawników, są bezpłatne porady prawne są różne organizacje poza rządowe i inne tego typu akcje, trzeba tylko poszukać i przede wszystkim walczyć o swoje prawa, bo jak nie my to kto inny za nas to zrobi? NIKT i taka jest prawda. Walczmy o swoje.

    OdpowiedzUsuń
  6. mi policja nigdy krzywdy nie zrobiła więc się nie wypowiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie do końca ufam.. jednak czasami są nam potrzebni

    OdpowiedzUsuń
  8. Super post, naprawdę dużo się z niego dowiedziałam! Ja tam nie do końca ufam temu "prawu"

    Obserwuję i zapraszam do mnie! UNREALIZABLE

    OdpowiedzUsuń
  9. Mama skorzystała z prawnika w pewnej sprawie, nie będę gadać o co chodzi, bo za dużo tego. W każdym razie gościu strasznie się wycenił. Napisanie papierka i pojawienie się w sądzie w naszym imieniu kosztowało 1,5 tys zł. Dobrze, że za granicą mieszkamy i tu w miare okej są zarobki, inaczej nigdy nie byłoby nas stać.
    A jeśli nie stać to sprawę można zgłosić do tv. Uwaga wydaje się rzetelnym programem, choć nie wiem czy za wystąpienie też trzeba płacić czy jak to wygląda.
    Cóż, niestety tak to wygląda. Pamiętam mój ojciec (tfuu) raz zrobił nam taką awarturę w domu, że hoho. Mame wyzywał, przeklinał na nią, poprzewracał rzeczy, prawie zajumał mi klucze. Prawie, bo mama go zatrzymała przy czym oberwała kilkoma kopniakami w nogi. Ten debil był oczywiście pijany w trzy dupy. Zadzwoniłam na policję. On już dawno się zmył, to powiedzieliśmy gdzie on jest - u babki. Co zrobili? Pouczenie. Za takie coś. :) Siniak na całe udo. Szkoda gadać. Idioci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy prawnicy cenią swoją usługi i to jest fakt. Też kiedyś w sprawie mamy pisałam do jednego, to na pytanie o koszta, odesłał mnie do rozporządzenia, z którego wynikało, że mama by musiała dać za prowadzenie sprawy 5000 zł. Za pewne uczestnictwo w sądzie, itd to już oddzielne koszta.

      No jasne, dali pouczenie, bo co się będą męczyć? Oni mają tylko papierkowej roboty!

      Usuń
  10. Polska względem prawa to moim zdaniem najgorsza, w każdym ważniejszym przypadku trzeba korzystać z prawnika. Moja mama na przykład teraz walczy z długimi wujka które odziedziczyła w spadku, chodź nic o nich niewidziala. Więc jak miała się zrzec? dla mnie to patologia.
    Świetny post Kochana! Z pewnością większość z Nas uświadomi.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dobrze napisany post, ja jeszcze w swoim życiu nie miałam jakiś nieprzyjemności ze strony policji, może za krótko żyję na tym świecie, aczkolwiek największym nieporozumieniem dla mnie jest organ "straż miejska", która czepia się błahostek, tylko po to by dowalać ludziom mandaty i robić problemy. Warto jest nigdy nie ufać i nie polegać w 100 procentach na innych osobach, ale na sobie samym. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W naszym kraju nie ma co liczyć na Państwo, czasami Te Państwo jeszcze kładzie ci kłody po nogi.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Polskie prawo jest beznadziejne moim zdaniem nie raz za kraty idą ludzie którzy nie są winni, i spędzają długie lata za kratami chociaż nic złego nie zrobili. Nie rozumiem też przepisu w którym kobieta zostaje zgwałcona a jej oprawca dostaje 3-4 lata, a człowiek posiadające marichuanę 10. Oczywiście nie jestem za legalizacją, ale gdzie tu w tym wszystkim jest logika?
    Jak musi się czuć ta dziewczyna, która, żyje ze świadomością, że człowiek który po nie kąd zniszczył jej życie wyjdzie na wolność po tak krótkim czasie.

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie na blogu mam zamiar poruszać sprawy o sensie kary dożywotniego pozbawienia wolności, legalizacji narkotyków, itd. Chciałabym przeprowadzić wywiady z osobami, które zostały pokrzywdzone przez organy władzy publicznej i za ich zgodą udostępniać to jednocześnie zachęcając społeczeństwo do walki z bezprawiem.

      Usuń
  15. Dobrze, że są ludzie którzy poruszają i nagłaśniają takie sprawy! Uważam tak jak Gabriela, polskie prawo jest głeboko niedopracowane i są w nim duże luki. nouw.com/just_wiktoria

    OdpowiedzUsuń
  16. Super , ze piszesz na tak ważne tematy! :) Brakuje takich mądrych blogerów ;) Czekamy na kolejne jeszcze lepsze wpisy! Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. Szczerze mówiąc nie wiem czy im ufam, nie zawsze są sprawiedliwi..Mojej siostrze x lat temu również skradziono telefon, heh do tej pory nie znaleziono złodzieja.. Oj u mnie bardzo często łapią na suszarkę, zamiast łapać przestępców.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z policjantami jest tak, że Ci od mandatów mają nad sobą komendantów, którzy naciskają na wyniki i target. Biedaki muszą się mieścić w normach dlatego czatuja w takich miejscach, gdzie piesi dają się łapać. Kto ma miękką psychę i ludzkie odruchy zmienia wydział lub branżę. ... a reszta się przyzwyczaja i zatraca resztę empatii. Co do urzędników to zauważyłam że czasem wystarczy na nich trochę bardziej stanowczo nacisnac a już przestają się rządzić. Takie moje postrzeganie tej władzy państwowej. Masz oczywiscie rację, do utopii nam daleko w Polsce...

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawie się wypowiedziałaś, jest w tym dużo prawdy. Zwiedziłam już dość sporo krajów i niestety stwierdzam, że Polska jest bardzo specyficzna i w niektórych rzeczach dość zacofana. Na temat polityki i tych wszystkich organów ścigania, czasami szkoda się wypowiadać ;)
    Serdecznie zapraszam <3
    Zostawiajcie linki do siebie ;)
    http://livetourevel.blogspot.com/2017/05/fitwomens-mojamotywacja-czesc-druga.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mądrze opisana sprawa. Nie każdy człowiek,który nie przepada za policją musi być wyznawcą JP. Mi większej krzywdy też nie zrobili,ale mam oczy i widzę niektórych z nich pracę - bardzo podobne sytuacje jak opisane przez Ciebie. Fakt,nie wszyscy tacy są,ale takich patologii wśród władzy (mniejszej czy większej) jest zdecydowanie za dużo.

    OdpowiedzUsuń
  21. Pomimo, że nie miałam jeszcze do czynienia z policją i tego typu sprawami, jednak często słyszę co się dzieje w Polsce. Jest ona potrzebna, ale jednak powinna moim zdaniem skupić na ważniejszych sprawach niż wlepianie mandatów, bo przecież nie tylko pieniądze się liczą.

    OdpowiedzUsuń